Aktualności
Z przygodami do mety.
14 kwiecień 2009
MACIEJ KRZYSZYCHA: - To dopiero była walka! Już w środę poważnej awarii uległ silnik, musieliśmy wstawić zupełnie seryjną jednostkę. W czwartek poddała się skrzynia biegów, została niezwłocznie wymieniona, ale kolejna zastrajkowała i rozsypała się w piątek wieczorem. Nareszcie trzecia z kolei, wymieniona na noc przed startem, przejechała rajd bez problemów. edfa
Jak zwykle dopisali kibice.
02 kwiecień 2009MACIEJ CYWIŃSKI: - Zmiana konfiguracji odcinków Sobienie Jeziory i Wilga wypadła bardzo pozytywnie - w końcu coś nowego na Warszawskim/Mazowieckim. Bardzo cieszy zwycięstwo w klasie w domowym rajdzie, jednak założeniem przed rajdem była walka w grupie N. Niestety, niezawodna Honda tym razem odmówiła posłuszeństwa. więcej
Organizator przygotował bardzo fajną imprezę.
02 kwiecień 2009JAROSŁAW KOCHMAN: - Jesteśmy na mecie rajdu, a to jest najważniejsze. Takie było główne założenie, czyli plan wykonany w stu procentach. Wynik może nienajlepszy, ale jak to się mówi, „pierwsze koty za płoty” i uważam, że szóste miejsce w A6 to dobry wynik. więcej
Tak powinny wyglądać rajdy pod względem organizacji w Polsce.
02 kwiecień 2009WOJCIECH SÓJKA: - Rajd Warszawski miał być dla nas przetarciem przed kolejną częścią sezonu i cieszymy się, że go pojechaliśmy, ponieważ pokazał, że musimy jeszcze lepiej poznać możliwości auta, aby nawiązać skuteczną walkę z konkurencją w A6, która naprawdę w tym roku jest bardzo silna. Czasy na pierwszych odcinkach nie napawały optymizmem, jednak z odcinka na odcinek było coraz lepiej, a 16. miejsce w generalce na odcinku Otwock daje nadzieję na poprawę wyników w kolejnych startach. więcej
Bez zbędnego podróżowania na OS-y.
02 kwiecień 2009SŁAWEK KURDYŚ: - Bardzo fajny rajd, fajne odcinki, bardzo kompaktowy - bez zbędnego podróżowania na OS-y, jednak minuta kary pozbawiła nas szansy na dobry rezultat. Pomimo tego, że już od drugiej próby odpuściliśmy nie podejmując zbędnego ryzyka, to i tak czasy na odcinkach nie były złe. Trochę żałujemy, bo była realna szansa na walkę o czołowe pozycje w klasie. Cóż, może na Krakowskim uda się zdobyć jakieś punkty, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie to zupełnie inny rajd. więcej
Równe tempo i odrobina szczęścia dały porządny wynik.
01 kwiecień 2009
MACIEJ KRZYSZYCHA: - To dopiero była walka! Już w środę poważnej awarii uległ silnik, musieliśmy wstawić zupełnie seryjną jednostkę. W czwartek poddała się skrzynia biegów, została niezwłocznie wymieniona, ale kolejna zastrajkowała i rozsypała się w piątek wieczorem. Nareszcie trzecia z kolei, wymieniona na noc przed startem, przejechała rajd bez problemów. więcej
Rajd Warszawski, nie licząc Rajdu Barbórki, był dla nas debiutem.
01 kwiecień 2009IGOR GREGORZYK: - Rajd Warszawski, nie licząc Rajdu Barbórki, był dla nas debiutem. Przed rajdem jedynym założeniem było dojechanie do mety i zdobycie punktów do licencji R1, co w związku z wydmuchaną uszczelką po ostatnim oesie okazało się nie takim łatwym zadaniem. Ogólnie rajd bardzo fajny, aczkolwiek czuło się niedosyt związany z ilością kilometrów oesowych do przejechania. Nasze Seicento to tak naprawdę samochód w specyfikacji wyścigowej, więc dojazd z oesu Wilga do serwisu był istną katuszą. więcej
Miły początek sezonu.
01 kwiecień 2009
PIOTR MACIEJEWSKI: - To był naprawdę wspaniały dzień - bardzo chciałem wygrać Super Oes w Otwocku, jednak nie udało się, natomiast wygraliśmy pięć odcinków specjalnych i jesteśmy pierwsi na mecie. Dziękuję Maćkowi Oleksowiczowi, z którym stoczyłem tutaj naprawdę piękną, równą walkę, dosłownie o ułamki sekund. więcej
Akcja bezpiecznerajdy.pl wystartowała!
01 kwiecień 2009
Akcja bezpiecznerajdy.pl udanie zadebiutowała na Rajdzie Warszawskim. Wszystkie zerówki wykonały swoją pracę i w komplecie stawiły się na mecie rajdu. Na prawych fotelach naszych samochodów otwierających gościliśmy z ramienia organizatora Zdzisława Siwińskiego (000), Grzegorza Gaca (00) oraz Tomka Bartosia (0). więcej
Oceniam rajd jako świetnie zorganizowany.
01 kwiecień 2009FILIP STYŁA: - Niestety, nie zaliczam tego startu do udanych. Cały rajd był zbiorem nieprzewidzianych zdarzeń. Już od samego początku borykaliśmy się z kłopotami. Po pierwszym przejeździe w pierwszej pętli odcinka Sobienie, gdzie nie potrafiłem odnaleźć tempa jazdy ani zaufać samochodowi - i dodatkowo obróciło nas, byłem załamany! więcej



















